Oto smartwatch, który wywołał w sieci niemałe zamieszanie. Nie da się ukryć, że zbiera przeróżne recenzje – a że należy do marki OnePlus, to nikogo nie dziwi również, że oczekiwania wobec tego sprzętu są naprawdę wysokie. W końcu firma ma na swoim koncie wybitne urządzenia – zarówno smartfony, tablety, słuchawki, jak i właśnie smartwatche. A jak wypada na ich tle nowy OnePlus Watch Lite? Wzięłam go pod swoje skrzydła i sprawdziłam, o co właściwie tyle szumu…

To nie pierwszy smartwatch, jaki wpadł mi w ręce (a może powinnam raczej napisać, że zagościł na ręce?), natomiast pierwszy spod szyldu OnePlusa. Jedno jest jednak pewne: zdążyłam już sprecyzować moje wymagania względem tych urządzeń. Warto też wspomnieć o tym, że aktualnie pełno jest smartwatchy na sklepowych półkach, a ja nie jestem jedyną osobą, która odczuwa pewien przesyt tym tematem. Dlatego poszukiwania idealnego, zegarkowego asystenta polecam zacząć od ustalenia, czego tak naprawdę potrzebujemy i określenia, bez jakich funkcji nie możemy się obejść. Później będzie już tylko z górki!

Porozmawiajmy jednak o OnePlus Watch Lite! Czy ten smartwatch ma szansę zaspokoić Twoje potrzeby?

Hej, wybacz tę przerwę, ale chcę Ci tylko dać znać, że wpis ten powstał dzięki uprzejmości marki OnePlus, która podarowała mi sprzęt do testów! Pamiętaj jednak, że chociaż smartwatch jest ich, to opinia pozostaje moja. A ja naprawdę lubię dawać wycisk sprzętom, które wpadają mi w ręce. Czy tam nadgarstki! Taka to ciekawa współpraca! To jak?Wracamy do recenzji?

Debiut OnePlus Watch Lite

Marka OnePlus ma na koncie kilka produktów z kategorii smartwatchy, a całkiem niedawno, bo w 2025 roku, pojawił się OnePlus Watch 3, czyli sprzęt, który zebrał zdumiewająco sporo dobrych opinii. W świecie technologicznych nowinek nie ma jednak czasu na przestój, dlatego już w styczniu następnego roku zadebiutował on – OnePlus Watch Lite. 

Miał być nie tyle powiewem świeżości wśród zaawansowanych smartwatchy, co po prostu urządzeniem niezwykle lekkim, stylowym, a dodatkowo wyposażonym w baterię o wyjątkowych parametrach. Tak naprawdę sposób prezentacji OnePlus Watch Lite już na wstępie sugerował, że nie będzie to kolejny, naładowany bajerami zegarek z mnóstwem funkcji, a raczej urządzenie intuicyjne, może nieco minimalistyczne, ale spełniające podstawowe funkcje. 

To wszystko sugeruje w końcu sama nazwa. Dopisek LITE oznacza, że mamy do czynienia ze sprzętem uproszczonym i dostajemy po prostu odchudzony wariant flagowca (do tego w przystępniejszej cenie). Czy jednak te obietnice producenta mają jakieś pokrycie? No cóż… sprawdziłam!

Specyfikacja OnePlus Watch Lite

Wiem jak jest – nie każdy przyszły użytkownik smartwatcha zrozumie przedstawioną poniżej specyfikację, ale tak ważnego punktu nie można przecież pominąć, prawda? Dla wielu osób już same parametry zegarka (nawet bez szczegółowej recenzji) będą wystarczającą wskazówką i pozwolą zdecydować, czy jest to sprzęt godny zakupu. Zatem nie przedłużając: oto, co warto wiedzieć o smartwatchu OnePlus Watch Lite!

POZNAJ PARAMETRY ONEPLUS WATCH LITE
  • System operacyjny OxygenOS Watch 7.1,
  • łączność: Bluetooth 5.2,
  • wyświetlacz AMOLED o średnicy 1,46 cala, 
  • rozdzielczość 464×464 pikseli,
  • jasność sięgająca 3000 nitów, 
  • dwupasmowy GPS, 
  • NFC (jednak nieobsługujący płatności zbliżeniowych),
  • 4 GB pamięci na pliki (eMMC),
  • akumulator 339 mAh,
  • ładowanie magnetyczne stykowe,
  • kompatybilność z systemem Android 9 lub nowszym oraz iOS 14 lub nowszym,
  • czujniki: wysokościomierz, akcelerometr, żyroskop, czujnik światła otoczenia, termometr, barometr,
  • pomiary zdrowotne: stały pomiar tętna, saturacji krwi i temperatury skóry, monitorowanie snu i poziomu stresu,
  • ponad 100 trybów treningowych i sportowych,
  • pasek fluorogumowy o szerokości 22 mm
  • stalowy korpus,
  • wymiary: 44,98 × 44,98 × 8,9 mm,
  • waga: 35 g (licząc bez paska),
  • wodoodporność do 5 ATM / IP68.

Tutaj warto dodać jeszcze kilka słów o samej cenie urządzenia. Oczywiście wszystko zależy od tego, gdzie zaopatrzymy się w nowego smartwatcha, natomiast przeciętne ceny nie przekraczają aktualnie 700 zł. Dużo? Mało? To kwestia bardzo indywidualna. 

Porozmawiajmy o DESIGNIE

Dwa kolory – jeden charakter

W tym przypadku wybór może nie jest duży, ale rzec należy, że wystarczający. OnePlus Watch Lite pojawił się na rynku w dwóch wariantach: dostępny jest kolor czarny Black Steel z ciemnym paskiem oraz srebrny wariant Silver Steel z białym paskiem oraz ozdobnymi przeszyciami w kolorze czerwonym.

Tak naprawdę czarny pasek w modelu Black Steel był dla mnie głównym powodem wyboru właśnie tej wersji kolorystycznej. Nie będę ukrywać – mam złe wspomnienia z jasnymi egzemplarzami dostępnymi w smartwatchach innych marek, dlatego chciałam oszczędzić sobie nerwów i postawiłam na bezpieczną klasykę. Nie spodziewałam się tutaj niczego szczególnego, a jednak… przeżyłam niezwykle miłe zaskoczenie.

Przede wszystkim dawno nie miałam do czynienia z tak przyjemnym materiałem, który idealnie przylega do skóry. Sam zegarek przez większość czasu jest wręcz niewyczuwalny. Zdarza się, że dosłownie zapominam o smartwatchu na nadgarstku. Fluoroguma, z której wykonany jest pasek, przypomina w dotyku satynę, a nie klasyczną gumę. Jest łatwa w czyszczeniu, nie odkształca się, a zastosowanie dwóch szlufek (w tym jednej z wypustką) skutecznie zapobiega przypadkowym rozpięciom zegarka. Ponadto fluoroguma znana jest ze swojej wyjątkowej odporności i to nie tylko na warunki atmosferyczne.

A czy sam pasek można wymienić? Oczywiście! Zastosowano tu uniwersalny mechanizm quick release, który ma wielu swoich zwolenników, jak i przeciwników. Sama mogę stwierdzić, że nie jest to ani moje ulubione rozwiązanie, ani też takie, na które mogłabym ponarzekać. To, co polecam, to zaopatrzyć się w tani zestaw pomocniczy, dzięki któremu wymiana paska jest znacznie prostsza. Może się to okazać szczególnie ważne w przypadku kobiecych dłoni, ponieważ używanie takiego zestawu pozwala na zachowanie perfekcyjnego wyglądu paznokci. Serio!

Duży ekran, ale jeszcze większe wrażenia

W tym przypadku możemy mówić o ekranie AMOLED (średnica 1,46 cala), który bez wątpienia jest jedną z najmocniejszych stron tego smartwatcha. Co w nim tak wyjątkowego? Jakość! Jakość moi drodzy! W smartfonach OnePlusa cenię sobie właśnie doskonałe wyświetlacze, a tutaj mam takowy również na nadgarstku. Idealne oddanie kolorów, doskonała jasność (nawet w bardzo słoneczne dni), a do tego szybka reakcja na dotyk. 

Co więcej, ze smartwatcha mogę korzystać nawet w rękawiczkach, a pod prysznicem pomaga (ale nie jest konieczna) funkcja AQUA – zapobiegająca przypadkowym kliknięciom, jakie czasami powodują spadające krople.

Zakrzywione, okrągłe szkło 2,5D wydaje się być całkiem odporne. Przez okres testowania powstrzymałam się od założenia folii, aczkolwiek po bliższych oględzinach mogę stwiedzić, że jestem w stanie zauważyć drobne ryski.  Są naprawdę małe, ale dla perfekcjonistów jest to coś, co może spędzać sen z powiek. Werdykt? Na pewno zainwestuję w dodatkową ochronę!

Czy mówiłam już o tym, że jasność ekranu może zmieniać się automatycznie? Ta funkcja działa naprawdę dobrze! Nigdy nie zostałam oślepiona przez wyświetlacz, gdy korzystałam z niego wieczorem, natomiast w środku dnia, gdy jestem poza domem, nie mogę narzekać na czytelność ekranu.

Odporny, ale nie oporny

Skoro wspomniałam już o odporności ekranu, to warto dodać, że smartwatch spełnia normy IP68 oraz 5ATM. Dzięki temu nie trzeba zdejmować go zarówno pod prysznicem, jak i podczas pływania. Całe szczęście, bo znam swoje umiejętności i zapominalstwo…

Klasyczny design spotyka nowoczesność

Czas na to, co dla wielu osób stanowi szczególnie ważny aspekt. Chodzi oczywiście o DESIGN! Obudowa smartwatcha w dużej mierze została wykonana ze stali nierdzewnej, aczkolwiek na spodzie znajdziemy odrobinę plastiku i szkła. Wszystko jest natomiast doskonale spasowane i bez widocznych wad.

Chociaż sama średnica tarczy należy do tych z kategorii większych, to wciąż bardzo dobrze prezentuje się nawet na kobiecej ręce. Jak to możliwe? Odpowiada za to cienka koperta i delikatnie zakrzywione szkło. Ten prosty trick sprawił, że OnePlus Watch Lite można określić jako niezwykle smukły, opływowy, a nawet kompaktowy.

Charakteru dodaje mu elegancka koronka umieszczona na prawym boku, dokładnie na godzinie trzeciej – w ten sposób nie ma możliwości zahaczania o dłoń przy zginaniu nadgarstka. Koronka służy również jako przycisk, którego funkcje możemy zmienić samodzielnie w ustawieniach.

Energia na niejednej dzień, czyli kilka słów o baterii

To, co zbiera pochwały od wielu użytkowników, to pojemna bateria, dzięki której OnePlus Watch Lite może działać na jednym ładowaniu nawet ponad tydzień. Niektórzy deklarują aż 10 dni użytkowania. Czy tak jest w rzeczywistości?

Otóż… to zależy. Przy bardzo podstawowym użytkowaniu oraz unikaniu funkcji szczególnie drenujących baterię, ładowanie raz na siedem dni jest jak najbardziej możliwe. Osobiście wolę jednak skorzystać z pełnego potencjału tego urządzenia, dlatego w moim przypadku oznacza to ładowanie co około 4 dni. Intensywnie korzystam jednak z rejestrowania tras rowerowych (przy pomocy GPS-a), wydłużyłam też czas podświetlenia wyświetlacza oraz uruchomiłam wszystkie dostępne opcje związane z monitorowaniem stanu zdrowia. 

A jak wygląda samo ładowanie? Do zegarka dołączony jest kabelem ładujący, który przyponamy do spodu zegarka przy pomocy magnesów. Tak naprawdę w niecałą godzinę jestem w stanie reanimować baterię z poziomu 0% do pełna. I to robi wrażenie! 

Porozmawiajmy o FUNKCJONALNOŚCI

Cichy asystent zawsze pod ręką

No dobrze – może niekoniecznie pod ręką, a raczej NA RĘCE. Porozmawiajmy nieco o tym, jak na co dzień sprawuje się OnePlus Watch Lite i dlaczego FUNKCJONALNOŚĆ to jego drugie imię. No więc…

Zegarek reaguje na obrócenie nadgarstka szybko i niezwykle naturalnie: bez opóźnień i bez konieczności irytującego „machania ręką”. Oczywiście to jedna z opcji, którą możemy samodzielnie włączyć. Wygaśnięcie ekranu następuje natychmiast po jego zakryciu.

Menu w formie ikon (do wyboru również w formie listy funkcji) jest intuicyjne oraz przejrzyste, a możliwość ustawienia własnego układu aplikacji sprawia, że wszystko mam dokładnie tam, gdzie chcę. Przykładowo – na co dzień często sprawdzam, jaka pogoda czeka mnie w najbliższych godzinach. Mieszkam w Belgii, a to oznacza, że to co widzimy za oknem zmienia się przynajmniej kilkanaście razy w ciągu doby. Dlatego oprócz ikonki z aplikacją POGODA, którą umieściłam w rozwijanym menu, dodałam również malutki widżet do ekranu głównego. W górnej części tarczy wyświetla się symbol dotyczący aktualnych warunków atmosferycznych (brać ten parasol, czy jednak nie?), a tuż obok widnieje informacja o temperaturze.

Zaskoczyła mnie też wbudowana latarka — i to aż w trzech kolorach. Nie spodziewałam się, że będę z niej korzystać tak często, a jednak w ciemnym pomieszczeniu sprawdza się zaskakująco dobrze. Podobnie jak funkcja „Znajdź telefon”, która już kilka razy uratowała mnie przed nerwowym przeszukiwaniem mieszkania.

OnePlus Watch Lite pozwala również na sparowanie słuchawek, wykonywanie połączeń bezpośrednio z zegarka oraz sterowanie aparatem w telefonie. To wszystko sprawia, że w wielu sytuacjach mogę zostawić smartfon w kieszeni albo w torbie i nadal być „w kontakcie”.

Jedną z rzeczy, które doceniam najbardziej, jest możliwość zdalnego sterowania muzyką, która leci właśnie z mojego smartfona. Rety, to był jeden z powodów, dla których jakiś czas temu wymieniłam swojego smartwatcha na nowszy model. Wystarczy dokładnie jedno kliknięcie, aby zmienić utwór bądź zatrzymać muzykę. Niby drobiazg, a jednak jakże istotny!

Dostrzegam też drobniejsze, ale ważne elementy, takie jak tryb nocny, budziki (choć ich liczba jest ograniczona do dziesięciu) czy możliwość zmiany części ustawień bezpośrednio z poziomu zegarka. 

Aplikacja OHealth

Zanim opowiem trochę o tym, jakie dane może zgromadzić dla nas OnePlus Watch Lite – wypada powiedzieć kilka słów o aplikacji OHealth, która jest konieczna, jeżeli chcemy w pełni korzystać z możliwości smartwatcha. 

To właśnie za jej pośrednictwem jesteśmy w stanie przeglądać szczegółowe dane zestawione między innymi w formie wykresów, podzielone na miesiące i uporządkowane w taki sposób, aby wszystko było czytelne i jasne. Aplikacja jest naprawdę banalna w obsłudze. Wystarczy połączyć się z zegarkiem poprzez Bluetooth, aby od tej pory mieć wgląd do statystyk dotyczących między innymi tętna, saturacji, temperatury nadgarstka, spalonych kalorii, przebytych kroków i wielu innych. 

Monitorowanie snu

W nocy zegarek automatycznie przechodzi w tryb uśpienia. Ekran samoczynnie się nie podświetla, nie rozprasza i nie przypomina o swojej obecności. Tymczasem już o poranku mogę sprawdzić, jaka była jakość mojego snu. Statystyki są szczegółowe i czytelne: widzę długość snu i jego fazy. Może i nie jest coś, co analizuję obsesyjnie, ale lubię mieć świadomość tego, czy mój organizm faktycznie odpoczywa.

Czas się ruszyć, czyli monitorowanie aktywności

Nic aktualnie nie jest dla mnie tak dużą motywacją do aktywności fizycznej, jak obszerne zestawienie statystyk, które serwuje mi mój smartwatch! Każdego dnia spełniam kolejne cele, obserwuję, co mogę jeszcze poprawić i weryfikuję, jakie korzyści przynosi mi częste podnoszenie z kanapy.

Szczególnie upodobałam sobie możliwość ustalania celów na dany dzień. Nie muszą być one wygórowane, nie krzyczą do mnie z powiadomień, natomiast zegarek subtelnie przypomina, aby domknąć dzisiejszą aktywność. Działa to bardziej motywująco niż zbyteczna presja.

Aktywność w Twoim tempie – trening z OnePlus Watch Lite

Ja wiem, że dzisiaj każdy coś ćwiczy. Pewnie dlatego OnePlus Watch Lite oferuje naprawdę dłuuuuuuugą listę aktywności fizycznych. Dzięki temu można prześledzić codzienny trening niezależnie od tego, czy mowa o bieganiu, czy też o spektakularnych wygibasach na skakance. Moim aktualnym sportem (wymuszonym, niekoniecznie wybranym) jest rower. W Belgii to świętość. Tutaj częściej jeździmy na jednośladzie niż chodzimy o własnych nogach. Przyznam jednak, że niemałą przyjemnością jest dla mnie obserwowanie tych treningowych osiągnięć. 

Nie bez powodu w tytule tej recenzji dodałam dopisek, że OnePlus Watch Lite to dobry smartwatch dla zapominalskich. Niemal każdego dnia, jakimś cudem zapominam o tym, aby przed wyruszeniem w drogę zaznaczyć na zegarku, że właśnie zaczynam jazdę. Ale czy to problem? Skąd! One plus Swych Lite zawsze zauważy, że właśnie jestem na rowerze.

Korzystam z funkcji, dzięki której smartwatch samodzielnie wychwytuje rozpoczęty trening. Nie tylko pyta mnie po kilku minutach, czy rzeczywiście jadę aktualnie rowerem, ale po potwierdzeniu tego przesyła dane z przebytej już trasy – ponieważ śledzi ją od samego początku. Wszystko jest też podane jak na tacy w aplikacji OHealth. Mogę prześledzić całą drogę, a nawet sprawdzić, które momenty były dla mnie trudniejsze oraz kiedy pozwoliłam sobie na większe tempo.

Zdrowie w dobrych rękach, czyli monitorowanie stanu zdrowia

Monitorowanie tętna to kolejna funkcja, która okazała się być nader ważna. Doceniłam ją już w pierwszym tygodniu testowania smartwatcha, czyli w momencie, gdy na łopatki rozłożyła mnie grypa. Dzięki zbieranym na bieżąco statystykom mogłam dokładnie prześledzić moment, gdy moje zdrowie zaczynało wracać na właściwe tory. O podwyższonej temperaturze wiedziałam też zanim jeszcze sięgnęłam po termometr – tętno spoczynkowe dosłownie szalało.

W OnePlus Watch Lite całkiem ciekawie działa minutowy przegląd stanu zdrowia — w ciągu 60 sekund dostaję zestaw podstawowych informacji, które pozwalają złapać ogólny obraz kondycji i zastanowić się nad tym, czy to dobra pora, aby wprowadzić jakieś dodatkowe zmiany w codziennym trybie życia.

Monitorowanie cyklu miesiączkowego to kolejna funkcja, która pokazuje, że zegarek został zaprojektowany z myślą o realnych potrzebach. Drogie Panie – koniec z zastanawianiem się, czy to już, czy może mamy jeszcze kilka dni spokoju. Nie zliczę, ile razy zapominałam uzupełniać aplikację na telefonie, przez co koniec końców znowu pogubiłam się w zmianach zachodzących w moim cyklu. Tutaj jest to rozpisane zgrabnie i czytelnie, a ja polecam szczególnie możliwość notowania swojego samopoczucia w danym dniu (ta funkcja dostępna jest nie tylko z poziomu aplikacji OHealth).

Zalety OnePlus Watch Lite

Oczywiście, że lista zalet, jaką można ułożyć w przypadku tego urządzenia, to kwestia bardzo indywidualna. Postaram się jednak wymienić te aspekty i funkcje, które nie są wcale tak powszechne, a których obecność ma dla mnie szczególne znaczenie. No to zaczynamy:

To jest na PLUS!
  • Doskonałej jakości wyświetlacz, na którym nawet samodzielnie wybrane tapety wyglądają wręcz imponująco!
  • Możliwość pływania ze smartwatchem na ręce. 
  • Komfortowe korzystanie z zegarka nawet w rękawiczkach, co jest dla mnie szczególnie ważne podczas jazdy na rowerze.
  • Szczegółowe śedzenie tras treningów dzięki dokładnym danym z GPS-a.
  • Możliwość zdalnego sterowania muzyką z telefonu.
  • Długi czas działania na jednym ładowaniu (ale przy ograniczeniu liczby aktywnych funkcji).
  • Latarka dostępna w trzech kolorach (białym, czerwonym i niebieskim).
  • Wygodna opcja zdalnego robienia zdjęć (działa ze smartfonami marki OnePlus).

Wady OnePlus Watch Lite

Jak każdy sprzęt, ten również ma kilka wad. Oczywiście jest to kwestia bardzo indywidualna, a ja nawet nie będę ukrywać, że to, na co narzekają niektórzy użytkownicy, u mnie nie ma niemal żadnego pokrycia. Częstym zarzutem wobec smartwatcha jest brak możliwości korzystania  z nawigacji GPS. Osobiście nie widzę potrzeby doposażenia sprzętu w taką opcję. W zupełności wystarczy mi fakt, że wszystkie moje rowerowe treningi są śledzone z największą dokładnością. Zdecydowanie wolę korzystać z aplikacji Mapy, jaką mam na moim telefonie. Tam wygląda to schludnie i czytelnie, gdyż czy tego chcemy czy nie – w tym przypadku przydaje się jednak znacznie większy ekran niż ten, który oferuje nam zegarek.

Nie mam też problemu z brakiem płatności za pośrednictwem NFC. Nie korzystam z tej opcji i na razie nie zapowiada się, by miało to ulec zmianie. Niektórzy użytkownicy wskazują też jako wadę brak możliwości wgrania do urządzenia własnej muzyki.

Ale spokojnie, ja również znalazłam powody do narzekania. Może i dla wielu osób będzie to zaskoczeniem, ale brakuje mi tutaj prostego… kalkulatora. Bardzo często korzystam z tego narzędzia w pracy, a to wymusza konieczność sięgnięcia po telefon. 

Co jeszcze bym zmieniła? Jestem typem osoby, która w ciągu dnia odpala przynajmniej kilkanaście budzików: a to na pobudkę, jako przypominajkę, że czas wyjąć danie z piekarnika oraz informację, że pudełeczko z witaminami cierpliwie na mnie czeka. Tymczasem smartwatch daje możliwość utworzenia maksymalnie dziesięciu takich budzików. Dla mnie to trochę za mało. Jestem też typem śpiocha, który rozbudza się przynajmniej przez piętnaście minut, aby kolejne piętnaście spędzić na szukaniu kubka z kawą.

Podsumowanie / OnePlus Watch Lite

Oto smartwatch pełen kompromisów, natomiast zaprojektowany tak, aby zadowolić pewną wyselekcjonowaną grupę użytkowników. Nie jest to sprzęt z milionem nowoczesnych rozwiązań, a raczej zaawansowany zegarek ze zmyślnie przefiltrowanym funkcjami. Jego użytkowanie jest nie tylko intuicyjne i proste, ale przede wszystkim wystarczające, by zadowolić tych, którzy cenią sobie prostotę, minimalizm, ale też sprytne rozwiązania.

Natomiast OnePlus Watch Lite nie przypadnie do gustu osobom, które szukają zamiennika smartfona w postaci zegarka na ręce. Z poziomu tego urządzenia nie odpiszesz na SMS-a, czy nie skorzystasz z nawigacji GPS (chyba, że masz na myśli podejrzenie mapy treningu). Są natomiast inne, równie pomocne rozwiązania, dzięki którym smartwatch ten to nic innego jak cichy, nienachalny asystent, z którego pomocą łatwiej przebrnąć przez każdy kolejny dzień. 

Powiem wprost – kocham miłością wielką bajeranckie smartfony, ale cenię też sobie możliwość oderwania wzroku od większego ekranu. Jednocześnie wiem o tym, jak ważne jest bycie ze wszystkim na bieżąco, dlatego w pracy, w podróży, czy w poczekalni w urzędzie (w Belgii bardzo lubią załatwianie wszystkiego osobiście, meh), chcę mieć pewność, że dostanę powiadomienie o nowym e-mailu, wiadomości na messengerze oraz że nie przegapię nadchodzącej rozmowy.

OnePlus Watch Lite to idealny smartwatch dla zapominalskich, przebodźcowanych osób, jakie bez wątpienia reprezentuję. To on automatycznie wychwytuje moje rowerowe treningi, wyświetla ważne powiadomienia z kalendarza, czy szczegółowo monitoruje mój sen oraz stan zdrowia. Nie rozprasza mnie jednak chęcią przeglądania mnóstwa aplikacji, odpisywaniem na wiadomości, ani nie przytłacza zbyt rozbudowanym, pstrokatym interfejsem. Wszystko jest proste i czytelne, a gdy potrzebuję uzyskać więcej informacji – wtedy sięgam po telefon i odpalam aplikację OHealth.

To, co jednak cenię w tym modelu równie bardzo, jak jego minimalistyczną funkcjonalność, to aspekt wizualny. Już na pierwszy rzut oka widać, że nie jest to toporny, rzucający się w oczy smartwatch. Korpus jest cienki, prosty, a jednak bardzo stylowy. Umieszczona po prawej stronie koronka sprawia, że OnePlus Watch Lite wygląda bardziej jak elegancki zegarek, pasujący do niemal każdej stylizacji, a nie jak jakiś tam sportowy gadżet.

Pisząc najprościej jak się da – jeżeli szukasz ekscytującego, pełnego bajerów smartwatcha, którego wszystkich funkcji nie poznasz nawet po tygodniu użytkowania, to zdecydowanie nie celuj w ten model. Jeżeli chcesz natomiast prostoty, cenisz sobie kontrolę stanu zdrowia (a także snu), lubisz być na bieżąco, ale chcesz też ograniczyć przebodźcowanie związane z milionem zbędnych powiadomień, to OnePlus Watch Lite powinien wylądować na Twojej ręce. A już zwłaszcza, jeżeli masz drobny nadgarstek, na którym dobrze wyglądają tylko cienkie korpusy. Ten aspekt docenią przede wszystkim kobiety, wierzcie mi na słowo!

Ojej, to już koniec? Mam tego więcej! Zajrzyj na stronę główną lub mój Instagram.
Ojej, to już koniec? Mam tego więcej! Zajrzyj na stronę główną lub mój Instagram.